Moja samoocena nie jest mną.

Co mi w duszy gra

Moja samoocena nie jest mną. Nie ma co za bardzo wierzyć własnym myślom, nawet jeśli są to myśli o sobie samej. A może zwłaszcza wtedy. To program zapisywany przez lata i umacniany przekazami z zewnątrz. Media, szkoła, bliscy, znajomi – wszyscy wbijają nam do głowy, że mamy być jacyś, zamiast kochać, doceniać i wzmacniać to, kim jesteśmy – jedną jedyną na milion, jednym jedynym takim na świecie. A jednocześnie nikt nie ocenia nas tak surowo, jak my sami i zazwyczaj nikt nie wymaga aż tyle, ile wymagamy sami od siebie. Tak trudno jest uwierzyć, że wystarczam taka, jaka jestem, że najlepszy jestem wtedy, kiedy jestem sobą. Przyjrzyj się dzisiaj swoim myślom. Kiedy i jak się oceniasz? Echo czyich słów pobrzmiewa w tej ocenie?